Czterech wysokich rangą urzędników administracji prezydenta USA Donalda Trumpa odbyło tajne rozmowy z deputowanymi Rady Najwyższej, którzy są jednymi z głównych przeciwników politycznych prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Mowa o liderce partii Batkiwszczyna, byłej premier Julii Tymoszenko i liderce partii Europejska Solidarność, piątym prezydencie Ukrainy Petrze Poroszence. Zostało to ogłoszone w czwartek, 6 marca, Zgłoszone Politico powołując się na trzech ukraińskich deputowanych i amerykańskiego eksperta ds. polityki zagranicznej.
Jak mówią, strony dyskutowały o tym, czy Ukraina mogłaby szybko przeprowadzić wybory prezydenckie. Stany Zjednoczone dyskutują nieoficjalnymi kanałami o przeprowadzeniu wyborów prezydenckich w okresie między porozumieniem o tymczasowym zawieszeniu broni a rozpoczęciem pełnoprawnych rozmów pokojowych.
W mediach Julia Tymoszenko i Poroszenko wielokrotnie sprzeciwiały się przeprowadzeniu wyborów przed zakończeniem działań wojennych w Ukrainie. Jednak zdaniem amerykańskiego eksperta ds. polityki zagranicznej Poroszenko i Tymoszenko „pozycjonują się jako ludzie, z którymi łatwiej byłoby pracować i którzy zgodzą się na wiele rzeczy, na które nie zgadza się Zełenski”.
Zapytana, czy Tymoszenko była zaangażowana w rozmowy z członkami administracji Trumpa na temat wyborów prezydenckich lub rozmów pokojowych, jej sekretarz prasowa Natalia Łysowa podziękowała Politico za zainteresowanie. „Na razie nie będziemy tego komentować” – powiedziała Łysowa.
Służba prasowa partii Europejska Solidarność oświadczyła, że nie chodzi o przeprowadzenie wyborów prezydenckich, ale o „zapewnienie wolnych i uczciwych powojennych wyborów w kraju”.
„Logiczne jest również, że wszelkie kontakty obejmują przedstawianie wizji prezydenta Poroszenki i Europejskiej Solidarności na temat sposobów zakończenia wojny sprawiedliwym, wszechstronnym i trwałym pokojem, a także na temat granic możliwych kompromisów w punktach negocjacyjnych” – czytamy w komunikacie. dodała służba prasowa partii.
Dziennikarze gazety próbowali również skontaktować się z czterema wysokimi rangą urzędnikami z zespołu Trumpa, którzy byli wymienieni, ale nie otrzymali odpowiedzi.
Politico pisze, że doradcy Trumpa są przekonani, że Zełenski przegra jakiekolwiek wybory z powodu zmęczenia wojną i publicznej frustracji z powodu powszechnej korupcji. Publikacja zauważa, że notowania Zełenskiego spadały na przestrzeni lat, ale wzrosły po jego sporze z Trumpem w Gabinecie Owalnym 28 lutego.
W sondażu przeprowadzonym w tym tygodniu przez brytyjską firmę socjologiczną Survation 44% ukraińskich respondentów stwierdziło, że poprze Wołodymyra Zełenskiego w wyborach prezydenckich. Jego najbliższym rywalem, który ma ponad 20% straty do Zełenskiego, jest były głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy, obecnie ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii Wałerij Załużny. Kolejne 10% badanych zagłosowałoby na Petra Poroszenkę, a 5,7% – na Julię Tymoszenko.
Oskarżenia Zełenskiego o bezprawność
Prezydent USA Donald Trump wielokrotnie mówił o konieczności przeprowadzenia wyborów w Ukrainie. W szczególności 20 lutego Trump nazwał Zełenskiego dyktatorem i powiedział, że jego notowania w Ukrainie wynoszą 4%.
Jednocześnie Wołodymyr Zełenski wielokrotnie tłumaczył, że Konstytucja Ukrainy i ordynacja wyborcza nie pozwalają na przeprowadzenie wyborów w stanie wojennym. Tezę tę poparła również Rada Najwyższa Ukrainy w apelu do Prezydenta Stanów Zjednoczonych, Kongresu i narodu amerykańskiego w sprawie kontynuacji pomocy wojskowej dla Ukrainy, którą Stany Zjednoczone wstrzymały 3 marca.
Komentując wypowiedź Donalda Trumpa o rzekomym 4-procentowym wsparciu Zełenskiego dla Ukraińców, prezydent podkreślił, że jest to dezinformacja, która „pochodzi z Rosji”. Należy zauważyć, że po wypowiedziach Trumpa Wołodymyr Zełenski był wspierany przez wielu światowych przywódców i uznawany za prawowitego i demokratycznie wybranego przywódcę kraju.
23 lutego prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że jest gotów opuścić stanowisko prezydenta w trosce o pokój i bezpieczeństwo Ukrainy. Prezydent jest też gotów odejść z urzędu ze względu na członkostwo Ukrainy w NATO.






