Platforma Telegram stała się kluczowa dla koordynacji działań armii rosyjskiej w Ukrainie. Telegram jest szeroko wykorzystywany przez rosyjskie wojsko do komunikacji na polu bitwy, rosyjskiej propagandy i milionów zwykłych Rosjan. Ponadto za pośrednictwem platformy rosyjscy agenci rekrutują Ukraińców do popełniania sabotażu. O tym 26 sierpnia Zgłoszone Amerykańskie wydanie Politico.
„Praktycznie zatrzymali szefa łączności armii rosyjskiej” – publikacja cytuje reakcję jednego z rosyjskich blogerów wojskowych na Telegramie w związku z zatrzymaniem założyciela i szefa komunikatora Telegram Pawła Durowa.
Inny bloger wojskowy z Rosji poinformował, że rosyjscy specjaliści pracują nad alternatywą dla Telegramu, ale Główny Zarząd Łączności armii rosyjskiej „nie wykazał żadnego realnego zainteresowania” uzyskaniem takiego systemu dla wojsk rosyjskich.
Według szefa Kremlingramu, grupy aktywistów śledczych, którzy badają bezpieczeństwo Telegramu i jego potencjalne powiązania z Kremlem, Nazara Tokara, Rosjanie wykorzystują platformę do rekrutacji agentów i ludzi do przeciwdziałania.
„Dziś popularną kampanią w Ukrainie jest rekrutacja ludzi, którzy spaliliby ukraińskie pojazdy wojskowe. I jest to całkiem udane. Koordynują w tym swoje wysiłki wojskowe” Powiedział.
Chociaż platforma jest używana przez rosyjskie wojsko, Telegram zaprzecza jakimkolwiek powiązaniom z rosyjskim rządem, dodając, że jest to „niezbędne dla wolności słowa”. Według Tokara, podczas gdy Kreml ograniczył większość innych sieci społecznościowych, Telegram nie został zakazany ani ograniczony. Dzieje się tak pomimo faktu, że Durow powiedział, że uciekł z Rosji w 2014 roku po tym, jak Kreml zażądał dostępu do danych z jego poprzedniej sieci społecznościowej VKontakte na temat ukraińskich prodemokratycznych demonstrantów, którzy brali udział w rewolucji w 2014 roku.
Telegram jest o wiele ważniejszy dla Rosji niż dla Ukrainy – podkreślił szef Kremlingramu. Władze Kremla obawiają się, że Durow może przekazać francuskim władzom klucze szyfrujące, umożliwiając dostęp do platformy i wszelkich wiadomości, które użytkownicy uznali za zaszyfrowane.
Zatrzymanie Pawła Durowa we Francji: co wiadomo
Jak napisał do nas, wieczorem 24 sierpnia francuskie władze zatrzymały na lotnisku Le Bourget założyciela i dyrektora generalnego firmy zajmującej się szyfrowaniem wiadomości Telegram, Pawła Durowa. Zatrzymanie miało miejsce natychmiast na pasie startowym, gdy tylko Paweł Durow wysiadł ze swojego prywatnego samolotu, którym przyleciał z Azerbejdżanu.
Założyciel i szef komunikatora Telegram, Pavel Durov, jest oskarżony o bezczynność z powodu przestępstw finansowych i cyberprzestępstw popełnionych za pomocą platformy: dystrybucji pornografii dziecięcej, handlu narkotykami, oszustw, terroryzmu itp. W sumie paryska prokuratura oficjalnie postawiła Durowowi zarzuty na podstawie 12 artykułów. Telegram zaprzeczył oskarżeniom o rozpowszechnianie niebezpiecznych treści, twierdząc, że jest zgodny z przepisami UE, w tym z ustawą o usługach cyfrowych. Firma podkreśla, że jej moderacja jest zgodna ze standardami branżowymi i jest stale ulepszana.
Rosyjska Duma stwierdziła, że aresztowanie Durowa może być motywowane politycznie i stanowić narzędzie do uzyskania dostępu do danych osobowych użytkowników Telegramu. Zażądali również, w przypadku odmowy zwolnienia Durowa z aresztu, przekazania go do Zjednoczonych Emiratów Arabskich lub Federacji Rosyjskiej. 26 sierpnia prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że aresztowanie Durowa „w żaden sposób nie było decyzją polityczną”. Jednak rosyjscy urzędnicy i organy ścigania otrzymali nakaz usunięcia całej swojej komunikacji na Telegramie, poinformował prokremlowski kanał Baza.






