Samoloty pasażerskie latające nad regionem Morza Bałtyckiego coraz częściej zgłaszają brakujące lub fałszywe sygnały GPS, których liczba stale rośnie od początku rosyjskiej inwazji w Ukrainę. Według publikacji za najbardziej prawdopodobnego winowajcę uważa się Rosję Polityczno.
Liczba zakłóceń jest zgłaszana przez Europejską Organizację ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol), która otrzymuje powiadomienia od pilotów za pośrednictwem swojego dobrowolnego systemu zgłaszania zdarzeń EVAIR. Zaznacza się, że przeszkody koncentrują się wokół rosyjskiej eksklawy Kaliningrad.
„Rosja regularnie atakuje samoloty, pasażerów i suwerenne terytoria państw NATO” powiedziała Dana Howard, prezes U.S. Resilient Navigation and Timing Foundation, grupy lobbingowej na rzecz użytkowników GPS.
W ciągu pierwszych dwóch miesięcy 2024 roku EVAIR odnotował silny wzrost liczby zgłoszeń o awariach GPS.
„W liczbach bezwzględnych otrzymaliśmy 985 zgłoszeń o awariach GPS, w porównaniu do 1371 w całym 2023 roku” – powiedział Eurocontrol.
Departament podał również, że w pierwszych dwóch miesiącach tego roku doszło do prawie siedmiokrotnie większej liczby incydentów w porównaniu z pierwszymi dwoma miesiącami 2023 roku.
Z kolei Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) nie była w stanie potwierdzić rosyjskiego pochodzenia ingerencji ani tego, że ingerencja była zamierzona. Uważają, że te przeszkody są związane z wojną w Ukrainie, ale nie mogą jeszcze ostatecznie powiedzieć, kto dokładnie jest za to odpowiedzialny.
Należy pamiętać, że dla pilotów samolotów utrata sygnału GPS nie oznacza, że zboczą z kursu, ale zwiększa się ich obciążenie. Wzrasta również prawdopodobieństwo błędów pilotów lub kontrolerów ruchu lotniczego.






