Ukraina dowiaduje się o możliwym wypadku w ZNPP kilka godzin po incydencie, ponieważ Rosjanie nie mają bezpośredniego dostępu do monitoringu promieniowania. Powiedział o tym prezes NNEGC Energoatom Petro Kotin, pisze UNIAN.
„Jeśli rzeczywiście nastąpi uwolnienie w zaporoskiej elektrowni jądrowej, będziemy mieli informacje w ciągu kilku godzin. Jeśli będzie normalna sytuacja z powietrzem, to w ciągu kilku minut będziemy mieli tę informację” – powiedział Kotin.
Według niego Ukraina nie ma obecnie bezpośredniego monitoringu promieniowania w elektrowni, ponieważ minęło kilka miesięcy, odkąd rosyjscy okupanci ograniczyli dostęp do tych informacji.
Ukraina ma czujniki monitorowania promieniowania na kontrolowanym terytorium na prawym brzegu Dniepru i będzie monitorować tło promieniowania za pomocą tych czujników.
Zamiast tego minister energetyki German Halushchenko dodał, że ma nadzieję, że przedstawiciele MAEA obecni w ZNPP przekażą informacje o tym do centrali agencji i Ukrainy tak szybko, jak to możliwe.
„Kiedy, nie daj Boże, wydarzy się jakieś wydarzenie, nie zobaczymy samego wydarzenia, kiedy to się stanie. Będziemy o tym wiedzieć, ale nie będziemy mieli informacji w czasie rzeczywistym, a to wpływa na cały proces” – powiedział Haluszczenko.
Przypomnijmy, że według ukraińskiego wywiadu Rosja od strony technicznej już przygotowała wszystko do zorganizowania katastrofy spowodowanej przez człowieka w elektrowni jądrowej w Zaporożu.
Według wspomagania kierownicy ;pOkupanci Osi w zaporoskiej elektrowni jądrowej stopniowo zmniejszają swoją obecność na jej terytorium. Rosjanie rozpoczęli już ewakuację. W szczególności trzech pracowników Rosatomu, którzy przewodzili Rosjanom w ZNPP, opuściło stację.






