Wojsko USA bada możliwość integracji zaawansowanych pocisków powietrze-powietrze z ukraińskimi MiG-ami, ale istnieje problem z kompatybilnością zachodnich rakiet z myśliwcami z czasów radzieckich. Poinformowało o tym Politico, powołując się na dwóch urzędników Departamentu Obrony USA i innego rozmówcę, który uczestniczył w dyskusji.
Według źródeł publikacji, Ministerstwo Obrony bada możliwość zainstalowania nowoczesnych pocisków średniego zasięgu AIM-120, przeznaczonych do wystrzeliwania z zachodnich myśliwców, takich jak amerykański F-16, na ukraińskich MiG-ach.
Według Politico może to być pierwszy raz, kiedy Stany Zjednoczone wyposażyły ukraińskie samoloty w zdolność do wystrzeliwania rakiet powietrze-powietrze.
Jednocześnie dwóch rozmówców publikacji zauważyło, że proces integracji jest problematyczny, ponieważ pocisk nie tylko musi być fizycznie zainstalowany na samolocie, ale także musi „rozmawiać” z radarem samolotu. Aby oddać strzał, radar samolotu kieruje pocisk na cel i prowadzi go, dopóki nie zbliży się wystarczająco blisko, aby samodzielnie znaleźć cel.
Problem polega na tym, że systemy amerykański i radziecki są tak różne, że rakieta i samolot nie mogą ze sobą współdziałać. Wojsko pracuje nad rozwiązaniem tego problemu.
Stany Zjednoczone dostarczyły już Kijowowi pociski powietrze-ziemia, takie jak szybkie pociski przeciwradiolokacyjne AGM-88B, które mogą być instalowane na MiGi i używane przeciwko celom naziemnym, takim jak radary i obrona powietrzna. Pociski powietrze-powietrze są przeznaczone do niszczenia samolotów w walce powietrznej.






