Dyskusja o dostarczaniu Ukrainie zachodnich bojowników w przyszłości już się rozpoczęła. O tym Raporty Politico, powołując się na źródła dyplomatyczne.
Zaznaczymy, że rozmowy z kilkunastoma zachodnimi urzędnikami wskazują, że wewnętrzna dyskusja o samolotach dla Ukrainy już się rozpoczęła. Za sprawą aktywnie lobbuje sama Ukraina i państwa bałtyckie. Jeden z rozmówców z krajów nordyckich zauważył również, że myśliwce „byłyby naturalnym następnym krokiem” po tym, jak alianci zdecydowali się dostarczyć czołgi. Oczekuje się, że debata będzie jeszcze trudniejsza niż wokół czołgów z powodu obaw przed eskalacją.
Według jednego z rozmówców, Waszyngton mówi, że w tej chwili „nie ma mowy o bojownikach”.
„To czerwona linia. Ale zeszłego lata „czerwoną linią” był HIMARS, ale w końcu się przesunął. Potem były czołgi – i to się przesunęło” – powiedział.
Inny rozmówca z Europy zwrócił uwagę na szybkość, z jaką ostatnio zaczęto podejmować decyzje dotyczące cięższej broni. Jego zdaniem, choć w tej chwili pomysł dostarczenia Ukrainie bojowników wydaje się czymś niemożliwym, po pewnym czasie mogą zacząć mówić o tym całkiem poważnie.
Uważa się, że lotnictwo znajdzie się w centrum uwagi na następnym spotkaniu Kontaktowej grupy do spraw obrony Ukrainy, zaplanowanym na luty. Według rozmówców publikacji, możemy mówić o jakimś wstępnym planie na wypadek, gdyby Ukraina w pewnym momencie krytycznie potrzebowała samolotów.
Podsumowując, holenderski minister spraw zagranicznych Wopke Hoekstra powiedział w zeszłym tygodniu, że Holandia nie ma tabu do omawiania wniosku o F-16, jeśli pochodzi z Ukrainy, a słowacki rząd bezpośrednio mówił o planach przekazania Ukrainie radzieckich MiG-ów-29. Jednocześnie kanclerz Niemiec Olaf Scholz nadal kategorycznie wyklucza pomysł wyposażenia Ukrainy w samoloty wojskowe.
Ale są oznaki, że Stany Zjednoczone już przygotowują się do dostarczenia Ukrainie samolotów w przyszłości – na przykład latem Izba Reprezentantów zatwierdziła projekt 100 milionów dolarów na szkolenie ukraińskich pilotów, a w październiku Ukraina otrzymała wiadomość, że grupa pilotów została już wybrana do opracowania zachodnich myśliwców.
Rozwój zachodnich myśliwców będzie wyzwaniem dla Ukrainy ze względów logistycznych – od cech technicznych i konserwacji po fakt, że wymagają one długich pasów startowych, a Rosji stosunkowo łatwo byłoby zauważyć i uderzyć w rozmieszczenie dostosowanych baz. Wśród ekspertów pojawiają się opinie, że F-18 lub Gripen byłyby bardziej odpowiednie dla Ukrainy – ale jest ich sporo.






