Administracja prezydenta USA Josepha Bidena obawia się, że Rosja może użyć broni chemicznej w Ukrainie „przed ucieknięciem się do konfrontacji nuklearnej z NATO”, jeśli wojska rosyjskie będą nadal przegrywać. Donosi o tym amerykańskie wydanie Politico, pisze NV.ua.
Według rozmówców publikacji, Stany Zjednoczone nie mają danych, że taki rosyjski atak jest nieunikniony. Wielu urzędników Pentagonu uważa, że zimą walki „ustaną i żadna ze stron nie będzie w stanie przejąć dużego terytorium”.
W tym momencie niektórzy wysocy rangą urzędnicy uważają, że Rosjanie mogą użyć broni chemicznej, w tym tej użytej w otruciu Aleksieja Nawalnego, „w przypadku dalszych strat bojowych lub całkowitego upadku rosyjskiej armii”.
Jeden z urzędników zasugerował, że Moskwa może użyć chemikaliów, których wpływ jest łatwy do ukrycia, co „utrudni krajom zachodnim pociągnięcie Moskwy do odpowiedzialności”.
Publikacja zauważa, że taka ocena niektórych amerykańskich urzędników popycha administrację Bidena do przygotowania się na potencjalny rosyjski atak chemiczny. Wysocy rangą urzędnicy amerykańscy również „nalegają na przegląd podejścia USA zarówno do przygotowywania, jak i reagowania na potencjalne ataki bronią chemiczną”.






