Administracja prezydenta USA Josepha Bidena pozwoliła Kijowowi uderzyć w tymczasowo okupowany Krym zachodnią bronią. Jest to zgłaszane przez Polityczno powołując się na wysokiego rangą urzędnika administracji.
Według jego słów, Stany Zjednoczone nie wybierają celów, a cała broń, którą Waszyngton przekazuje Ukrainie, jest przeznaczona do samoobrony.
„Każdy cel, który zdecydują się realizować na suwerennej ukraińskiej ziemi, jest z definicji samoobroną” – powiedział urzędnik.
Zapytany, czy administracja uważa półwysep za terytorium ukraińskie, urzędnik odpowiedział: „Krym to Ukraina”.
W komentarzu do źródła anonimowy ukraiński urzędnik powiedział, że przesłanie administracji Bidena dotarło do Kijowa.
Przypomnimy, 9 sierpnia na Krymie doszło do serii eksplozji na lotnisku wojskowym w rejonie Saki, które okupanci wykorzystali do uderzenia na południe Ukrainy. Według Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy zniszczono tam co najmniej dziewięć rosyjskich samolotów.
16 sierpnia w pobliżu wsi Azovskoye, w rejonie Dżankojskim, na okupowanym przez Rosję Krymie, wybuchł pożar na stacji transformatorowej w samym Dżankoje, a wybuchy rozległy się również w bazie lotniczej w regionie Symferopola.
Zachodnie media, powołując się na źródła, poinformowały, że za wybuchami na Krymie stoi ukraińskie wojsko.
Po eksplozjach na okupowanym Krymie żołnierze terrorystycznego państwa Rosji pilnie wycofują swoje samoloty i helikoptery w głąb półwyspu i na terytorium kraju agresora.






