W wyniku udanego ataku dronów szturmowych we wtorek 12 marca pracę wstrzymała jedna z największych rosyjskich rafinerii ropy naftowej Łukoil-Niżnegorodniefteorgsintez. Rafineria przerabiała 5% ogólnorosyjskiego wolumenu ropy, Zgłoszone Defence Express z odniesieniem do rosyjskich mediów.
Rafineria ropy naftowej, znajdująca się w rosyjskim mieście Ksto w obwodzie niżniegrodzkim, została zaatakowana przez drony około godziny 5:30 rano 12 marca. W wyniku uderzenia w zakład wybuchł pożar.
„Zniszczeniu uległ najważniejszy element zakładu – jedna z instalacji rafinacji ropy naftowej, która jest kluczowa we wszystkich procesach technologicznych. Jak donosi Federacja Rosyjska, elektrownia przestała działać”, donosi Defence Express.
Informację o zakończeniu pracy zakładu potwierdziła spółka Łukoil. Rosyjski monopolista naftowy powiedział, że kompleks został „tymczasowo zawieszony z powodu incydentu”.
Według Rosjan w 2022 r. rafineria Łukoil-Niżegorodnieftieorgsintez przerobiła 15 mln ton rosyjskiej ropy. Wielkość pracy zakładu wyniosła około 5% całkowitej wielkości przetwórstwa rosyjskiego, co jest jednym z największych wskaźników w Rosji.
Portal poinformował, że wcześniej, 4 stycznia 2024 roku, w tym zakładzie doszło do awarii jednej z dwóch jednostek śledzenia katalitycznego. Jedną z przyczyn awarii są zachodnie sankcje, przez które Rosja nie może kupić sprzętu do naprawy instalacji. Druga instalacja została zniszczona przez bezzałogowy statek powietrzny 12 marca.
Należy zaznaczyć, że zakład znajduje się 800 km od granicy z Ukrainą. Obecnie nie wiadomo, które drony zaatakowały przedsiębiorstwo z takiej odległości. Rosjanie tradycyjnie obwiniali Ukrainę o atak.
Nawiasem mówiąc, w nocy 12 marca bezzałogowce zaatakowały trzy rosyjskie regiony – Biełgorod, Orzeł i Niżnegorod. Tam drony atakowały rafinerie i linie energetyczne. Ponadto od rana 12 marca w rosyjskich regionach trwają naloty bezzałogowych statków powietrznych, dlatego w wielu przedsiębiorstwach na granicy i w odległych regionach Rosji płoną pożary.






