W nocy z wtorku na środę 12 marca Rosjanie ogłosili kolejny atak na składy ropy naftowej na terytorium Rosji. Pożary płoną w trzech regionach Rosji – podały rosyjskie kanały propagandowe.
Według gubernatora obwodu biełgorodzkiego Wiaczesława Gładkowa drony zaatakowały linie energetyczne. W wyniku ataku siedem osiedli w obwodzie biełgorodzkim zostało pozbawionych prądu.
Nieznane drony kamikadze zaatakowały również region Orła, uderzając w kompleks paliwowo-energetyczny. Pożar jest obecnie gaszony, w wyniku ataku nie ma ofiar – poinformowali Rosjanie.
Później rosyjskie media propagandowe poinformowały o ataku dronów na region Niżnego Nowogrodu w Rosji. Tym samym bezzałogowy statek powietrzny zaatakował również skład ropy naftowej rosyjskiego monopolisty paliwowego Łukoil. Firma poinformowała, że eksploatacja kompleksu została „tymczasowo zawieszona z powodu incydentu”.
Przypomnijmy, że brytyjski wywiad przeanalizował ataki dronów na rosyjskie rafinerie ropy naftowej i doszedł do wniosku, że z powodu nalotów na składy ropy naftowej w Rosji moce produkcyjne spadły. Aby wyrównać straty i utrzymać ceny paliw na niskim poziomie, Rosja nałożyła nawet sześciomiesięczne embargo na eksport benzyny.






