Mieszkańcom wsi pod Krzemieńcem, gdzie podczas nocnego rosyjskiego ataku rozbił się dron, zalecono, aby nie używali wody ze studni do picia i gotowania. Aby zapewnić miejscowej ludności najpotrzebniejsze rzeczy, do osady dostarczano wodę butelkowaną. Zarazę ryb stwierdzono również w tutejszej rzece. Podczas briefingu 12 marca Tarnopolska Obwodowa Administracja Wojskowa poinformowała, że 400 gospodarstw domowych nadal nie ma dostaw gazu.
Na miejscu katastrofy drona w gminie Krzemieniec Praca wszystkich specjalistów odpowiednich służb. Ekolodzy i przedstawiciele Tarnopolskiego Regionalnego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom wyjechali do osady. Badają wskaźniki powietrza i wody. Podczas briefingu w Tarnopolskiej Obwodowej Administracji Wojskowej poinformowano, że 17 gospodarstw domowych zaleciło, aby nie korzystać z lokalnej wody ze studni.
„W powietrzu atmosferycznym spowodowanym pożarem nie ma przekroczeń jakichkolwiek wskaźników norm. Nie ma zagrożenia dla ludności. Zaleca się jednak, aby ludzie nie pili wody z lokalnych studni” – powiedziała Oksana Czajczuk, dyrektor Tarnopolskiego Regionalnego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom.
Aby zapewnić ludności wodę pitną, lokalne władze zorganizowały transport. „5 ton wody dostarczyła Tarnopolska Obwodowa Administracja Wojskowa, a kolejne 6 ton dostarczyli darczyńcy. Klienci zapewnią również filtr do oczyszczania skażonej wody. Lokalni mieszkańcy nie mają problemów z wodą pitną” – dodał Wiktor Ustenko, zastępca szefa Obwodowej Administracji Wojskowej.
Na powierzchni rzeki widoczne są tłuste plamy
Według wydania tarnopolskiego „20 minut” Miejscowi odnotowali również zarazę w lokalnej rzece. Do tej pory znaleziono 50 ryb, które wypłynęły na powierzchnię zbiornika. Jednak zdaniem ekologów liczba martwych ryb może wzrosnąć.
Również 400 gospodarstw domowych w rejonie krzemienieckim jest obecnie odłączonych od dostaw gazu. Pracownicy przedsiębiorstwa zajmującego się dostawą gazu pracują nad przywróceniem usługi.
Policja pracuje na miejscu katastrofy rosyjskiego bezzałogowca i pożaru. W związku z faktem uszkodzenia obiektu infrastruktury funkcjonariusze organów ścigania wszczęli postępowanie karne na podstawie art. 438 Kodeksu Karnego Ukrainy (Pogwałcenie praw i zwyczajów wojennych). Obecnie ustalany jest zakres szkód i rozmiar szkód. ️
Przypomnijmy, że w nocy z 11 na 12 marca rosyjski dron uderzył w obiekt infrastruktury w obwodzie krzemienieckim podczas syreny przeciwlotniczej. Na miejscu wybuchł pożar na dużą skalę. W pożarze nie ucierpiało mienie osób fizycznych. Nie ma też zabitych ani rannych.






