Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że wojna w Ukrainie jest egzystencjalna dla Europy, dlatego nie wyklucza opcji wysłania francuskich wojsk w Ukrainę, jeśli zajdzie taka potrzeba w przyszłości. Macron powiedział to wieczorem 14 marca w wywiadzie dla francuskich dziennikarzy. Zapisuje Ukrinform.
Macron, tłumacząc poruszenie kwestii wysłania wojsk w Ukrainę, podkreślił, że wojna jest „bardzo blisko” Francji.
„Ostatnio żyjemy w warunkach, w których przychodzi niemożliwe. Między Strasburgiem a Lwowem jest tylko 1500 km. Łącznie 1500 km. Wojna już tu jest, jest bardzo blisko” – powiedział Macron.
Również odpowiadając na pytanie o możliwość wprowadzenia wojsk francuskich w Ukrainę, Macron powiedział, że nie wyklucza takiej możliwości.
„W tej chwili nie jesteśmy w takiej sytuacji, ale nie wykluczamy takiej możliwości” – powiedział, dodając, że jeśli Putin nie zostanie zatrzymany, wojna nie zatrzyma się w Ukrainie.
Według Macrona, jeśli Francja wyśle wojska w Ukrainę, to „jedyną osobą, która będzie za to odpowiedzialna, będzie reżim na Kremlu”. Francuski prezydent uważa, że jeśli Rosja wygra wojnę, „zaufanie do Europy spadnie do zera”.
26 lutego prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział, że podczas zorganizowanego przez niego szczytu w Paryżu europejscy przywódcy dyskutowali o kwestii wysłania wojsk w Ukrainę. Prezydent Francji powiedział, że obecnie nie ma odpowiedniego konsensusu. Dodał jednak, że „niczego nie można wykluczyć w przyszłości”.
Zamiast tego kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział, że na terytorium Ukrainy nie będzie sił lądowych państw europejskich ani NATO. Stany Zjednoczone odmówiły również udziału w swoich żołnierzach na froncie ukraińskim. Według sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga Sojusz nie wyśle swoich wojsk w Ukrainę, ale poszczególne państwa bloku mogą wystąpić z taką inicjatywą, ponieważ nie wymaga to zgody wszystkich państw członkowskich NATO.






