W „Poszukiwaczach skarbów” George’a Clooneya jeden z bohaterów uzasadnia istotę wojny i jej cenę:O to właśnie walczymy – o naszą kulturę, nasz sposób życia. Możesz niszczyć domy ludzi, a oni powrócą. A jeśli zniszczysz ich osiągnięcia, ich historię, to tak, jakby nie istnieli. Tego właśnie chce Hitler i nie pozwolimy na to». W filmie grupa historyków, konserwatorów i muzealników ratuje dzieła sztuki zrabowane przez nazistów z europejskich muzeów podczas II wojny światowej.
Władimir Putin i jego armia wielokrotnie pokazywali też, że nie tylko prowadzą wojnę z Ukrainą o terytorium, ale systematycznie kradną i niszczą dziedzictwo, które świadczy o tożsamości Ukraińców, naszej starożytnej historii i bogatej kulturze. Przez prawie dwa lata wojny na pełną skalę w Ukrainie Uszkodzony Doszczętnie zniszczeniu uległy 872 obiekty dziedzictwa kulturowego, 23 zabytki. Najwięcej strat jest w obwodzie charkowskim – 216, w obwodzie lwowskim – 33.
Zainspirowani bohaterami filmu George’a Clooneya, na początku wielkiej wojny Ukraińcy podjęli inicjatywy, które dbają o kulturę i zabytki, które niszczy Rosja. Jednym z nich jest Laboratorium Monitorowania Dziedzictwa Ukraińskiego (HeMo), która nie tylko bada uszkodzone zabytki, rejestruje dowody zbrodni z zakresu dziedzictwa kulturowego, ale także rekomenduje, jak prawidłowo usunąć skutki ostrzału, aby nie wyrządzić jeszcze większych szkód. Jej aktywiści podzielili się z nami swoimi doświadczeniami.
Dokumentacja dotycząca odzyskiwania i prób
Od jesieni 2022 r. specjaliści z Laboratorium Monitorowania Dziedzictwa Ukrainy skupiają się na monitorowaniu dziedzictwa i tworzeniu bazy informacyjnej z aktualnymi danymi. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele różnych dziedzin, architekci wspierani grantami oraz międzynarodowi partnerzy. HeMo organizuje ekspedycje w celu zbadania zniszczonych zabytków, głównie w nieokupowanych regionach. Mają one podwójny cel – odrestaurować zabytki w przyszłości i udokumentować utratę dziedzictwa kulturowego jako dowód w procesie przestępców.
HeMo aktualizuje informacje o dziedzictwie, łączy je z rejestrem zabytków i muzeów, uzupełnia bazę danych stworzoną zgodnie z międzynarodowymi standardami i zapewnia dostęp wszystkim zainteresowanym stronom – ministerstwom, administracjom regionalnym, architektom, darczyńcom, wojsku i całemu społeczeństwu. Informacje te będą potrzebne do zarządzania dziedzictwem, renowacji obiektów, zwrotu skradzionych artefaktów oraz wszczęcia postępowania karnego przeciwko Rosji przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym.
Wasyl Rożko, szef HeMo, mówi, że specjaliści pracują według specjalnych metodologii. Fotografują zniszczenia, dokumentują straty, zbierają zeznania naocznych świadków i dowody zbrodni przeciwko kulturze.
„Korzystamy z międzynarodowej metodologii ICCROM (International Center for the Research, Preservation and Restoration of Cultural Property), która pozwala nam spojrzeć na sprawę z szerszej perspektywy i zaproponować rozwiązania w zakresie renowacji. Inna metodologia, Forensic Herritage, polega na zbieraniu dowodów zbrodni wojennych w dziedzinie dziedzictwa kulturowego. To znaczy, że jest to specyficzny sposób fotografowania, przedstawiania, a następnie dostarczania ich jako dowodów w międzynarodowym postępowaniu karnym przeciwko Rosji – zapewnia architekt.
Wasyl Rożko na konferencji poświęconej ratowaniu dziedzictwa (fot. HeMo)
HeMo skontrolowało już ponad 750 zakładów w obwodach charkowskim, czernihowskim, sumskim, odeskim, mikołajowskim, chersońskim, a także w zachodniej Ukrainie. Na podstawie zebranego materiału tworzony jest również rejestr zabytków, aby wszystko było uporządkowane i nie powielało informacji. Wasyl Rożko podkreśla, że Ukraina nie miała tej infrastruktury cyfrowej, a wszystko trzeba było rozwijać od zera. Ale jest to bardzo ważne, ponieważ bez inwentaryzacji nie da się przechowywać, ponieważ nie wiadomo, co dokładnie należy przechowywać.
Aby uwzględnić obecny stan i ochronę stanowisk archeologicznych, eksperci inicjują utworzenie specjalnej jednostki ds. ochrony dziedzictwa kulturowego zabytków archeologicznych w Siłach Obronnych Ukrainy. Jest to istotne ze względu na liczne zniszczenia warstwy kulturowej przez okopy, ziemianki, fale uderzeniowe i systemy minowania.
„W siłach zbrojnych służy wielu archeologów i staramy się, aby byli zaangażowani w badania. Przygotowywana jest decyzja Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony o utworzeniu jednostki specjalnej” – powiedział szef sektora monitoringu podczas konferencji „Archeologia i wojna” Sytuacja na czasowo okupowanych terytoriach Ministerstwa Kultury i Polityki Informacyjnej Liny Doroszenko.
Żeby nie było gorzej
Zdaniem ekspertów, HeMo dostarcza szczegółowy opis zniszczonego zabytku, aby zrozumieć jego stan i co dalej. Ale czasami pracownicy użyteczności publicznej lub ratownicy, usuwając skutki szkód wyrządzonych przez wroga, jeszcze bardziej pogarszają sytuację.
„Pracownicy zakładów energetycznych chcą jak najszybciej usunąć konsekwencje i bez żadnego nadzoru zgrabić wszystko i wywieźć na wysypisko, na oślep – czy to sztukaterie, jakieś elementy rzeźby, metalowe czy drewniane cenne elementy. Dodatkowa tapicerka, całkowity demontaż uszkodzonych elementów to kolejny problem. Zdarza się, że pocisk wyrządził 30-40% szkód, a ratownicy i pracownicy użyteczności publicznej całkowicie wykończyli dom – wyjaśnia Iwan Szczurko, szef ekspedycji HeMo.
Tak było w przypadku Domu Naukowców w Odessie. Jego unikatowe wnętrze, cenną stolarkę wywieźli pracownicy użyteczności publicznej, a mieszczanie, mając dobre intencje, nieświadomie wyrządzili mu krzywdę, pomagając wywieźć oryginał na wysypisko.
Iwan Szczurko, kierownik ekspedycji HeMo, bada zniszczone dziedzictwo w Odessie (fot. HeMo)
Najwięcej strat w dziedzictwie ponosi obwód charkowski. Ministerstwo Kultury i Polityki Informacyjnej poinformowało o 216 uszkodzonych lub zniszczonych zabytkach, z czego 10 miało znaczenie państwowe. A specjaliści HeMo, którzy dokumentują zniszczenia wszystkich obiektów o artystycznej wartości historycznej, naliczyli już około 400 lokalizacji. Inny aktywista HeMo, charkowski architekt Wiktor Dwornikow, na konkretnym przykładzie wyjaśnia, jak prawidłowo usuwać uszkodzone zabytki. 31 grudnia Rosjanie ostrzelali dom w Charkowie, ale to pracownicy zniszczyli jego dekorację.
«Widzimy znamiona przestępstwa: dwie osoby, które nie są świadome konsekwencji swoich działań, pod nadzorem dyrekcji wyrządzają szkodę zabytkowi architektury o znaczeniu lokalnym. Najprawdopodobniej wszyscy wierzą, że w ten sposób robią dobry uczynek, ale w swoim zamiarze jak najbardziej demonstracyjnego przypodobania się zrywają wszystko, co się zrywa i nie do końca. W ten sposób wyrządzają kolejne szkody, zrywają ochronne stalowe obróbki blacharskie i odłamują fragmenty autentycznego muru, które następnie wraz z resztą fragmentów trafiają na wysypisko śmieci», – oburzony architekt.
Jednocześnie wyjaśnia, jak postępować w następujących sytuacjach: „Konstrukcje budynku nie są w stanie awaryjnym, a sam budynek raczej nie zostanie teraz odrestaurowany, dlatego zamiast zrywać elementy, należy je naprawić metodą ekonomiczną, odpady budowlane z takich obiektów powinny być składowane w specjalnych miejscach”.
Wiktor Dwornikow informuje o stratach obwodu charkowskiego (fot. HeMo)
Wiktor Dwornikow mówi, że nie ma przepisów dotyczących pracy przedsiębiorstw użyteczności publicznej i Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w przypadku uszkodzenia obiektów dziedzictwa kulturowego, które są traktowane jak zwykłe budynki: po pierwsze, ratowanie ludzi, demontaż gruzów i eliminowanie wypadków. Nie ma też zaleceń, jak postępować z cennymi budynkami lub ich fragmentami. Architekt mówi, że działają według własnego uznania, zwłaszcza jeśli chodzi o obiekt zabytkowy, który nie ma statusu chronionego. Tak było w przypadku budynku kolegium przy tej ulicy. Goldbergovskaya, 77 lat w Charkowie. Shahed uderzył tam w listopadzie, niszcząc dach, poddasze, ściany, ale część elewacji ocalała.
„Ten budynek był nietypowy dla Charkowa i miał znaczną wartość artystyczną, ale nie miał statusu chronionego. Po priorytetowych akcjach ratowniczych pracownicy zakładów energetycznych zdecydowali się zmniejszyć zagrożenie dla jezdni. Najcenniejsza i ocalała część muru została zawalona za pomocą liny. To, co zostało zniszczone, nie może być już odbudowane, ponieważ nie ma projektu budowlanego. Najgorsze jest to, że autentyczny materiał zaginął: pracownicy zakładu energetycznego zebrali wszystko i wywieźli w nieznanym kierunku” – powiedział Wiktor Dwornikow.
W rzeczywistości dom mógłby zostać ogrodzony, ruiny mogłyby zostać zbadane, można by zidentyfikować zagrożenia i zaproponować rozwiązania projektowe wzmacniające konstrukcję, eliminujące wskaźnik wypadkowości. Przed rozbiórką konieczne jest oszacowanie kosztu wzmocnienia fragmentów. Jednak, zdaniem eksperta, w tej sytuacji nie tyle fakt zniszczenia budził największe oburzenieNa przykład w przypadku Stanów Zjednoczonych Ameryki publicznej odbiór tego aktu nie jest taki sam, jak autentycznej części muru. Bez ekspertyzy technicznej zabytkowe budynki zostały zniszczone w celu przywrócenia ruchu na ulicy.
«Na świecie miliardy i dekady przeznacza się na renowację nie dlatego, że trzeba to zrobić pięknie – przede wszystkim jest to kwestia autentyczności historii. W historycznym wymiarze bezpieczeństwa narodowego zostaliśmy pokonani: toczy się wojna, zwłaszcza o kulturę, o to, abyśmy stali się nosicielami innych. „Projekty Kulturalne”, „Balet” i MOC pracowały na maksa, a potem nie mogły nic zmienić, więc używano pocisków. A w takich okolicznościach kwestie wiarygodności mają zupełnie inne znaczenie. Ponadto w wymiarze krajowym przestrzeń historyczna jest źródłem wzrostu wartości nieruchomości, podstawą dużych przedsięwzięć edukacyjnych, naukowych i turystycznych. Oznacza to, że kiedy tracimy naszą autentyczność, zubażamy się nie tylko duchowo, ale także bezpośrednio – materialnie», – Stwierdza Wiktor Dwornikow.
Architekci podkreślają, że każde miasto lub AH, które ma miejsca dziedzictwa kulturowego, musi zaplanować środki mające na celu ich zachowanie w czasie stanu wojennego. Jeśli zniszczenie już nastąpiło, posiadacze aktywów muszą zakonserwować obiekt, stworzyć warunki, aby opady atmosferyczne nie dostały się do środka. Należy przygotować miejsca do przechowywania elementów budynków i konstrukcji. Z czasem, podczas renowacji, można je zwrócić na swoje miejsce lub wykonać według podobnej próbki. Jeśli odbudujesz z nowoczesnych materiałów, budynki nie będą już autentyczne.
„Jeśli trzeba rozebrać gruzy zabytku, należy zadzwonić do specjalisty – muzealnika, architekta, konserwatora – aby zarekomendował, jak postępować, aby straty były jak najmniejsze. Bo tracimy część naszego dziedzictwa w wyniku ostrzału i nie mniej, a często nawet więcej, z powodu własnej bezradności – mówi Iwan Szczurko.
Architekci z pracowni HeMo zwrócili się już z inicjatywą do szefów regionów i odpowiednich wydziałów o przeprowadzenie rozmowy z odpowiedzialnymi specjalistami i wyjaśnienie im podstawowych zasad konserwacji zniszczonych zabytków. Szkoleni są również pracownicy muzeów, domów kultury i teatrów. Taka współpraca przynosi już pierwsze efekty.
„Kiedy doszło do ataku na Muzeum Sztuk Pięknych w Odessie, pracownicy nie pozwolili pracownikom komunalnym wejść na teren, ponieważ rozumieli, że jest to przestępstwo i musi to zostać zarejestrowane. Kiedy przyjechaliśmy, udało nam się wszystko dość dokładnie udokumentować. Dopiero wtedy administracja muzeum zorganizowała wolontariuszy, którzy posortowali i zapakowali w skrzynie wszystkie elementy sztukaterii, dekoracji, stolarki, akcesoriów. Gdy nadarzy się okazja, aby go odrestaurować, wykorzystają te zachowane elementy i będą mogli jak najdokładniej odrestaurować wnętrze” – zapewnia Iwan Szczurko.
Digitalizacja i rekonstrukcja
Materiały HeMo zawierają nie tylko raporty z regionów, ale także porady, takie jak konkretne Zaleceniajak ratować i przywracać zniszczone przez wodę obiekty dziedzictwa kulturowego. HeMo prezentuje wyniki swoich prac nad Miejsce. Informacje z raportów mogą być wykorzystane przez każdego, kto może z nich skorzystać.
„Stworzyliśmy bazę danych i otworzyliśmy ją. Niektórzy ludzie już są zainteresowani naszymi osiągnięciami. Dlatego bardzo ważne jest, aby nie tylko nasz, ale również administracje czy architekci mogli z niego korzystać. Mamy nadzieję, że Ministerstwo Kultury również z tego skorzysta – mówi Wasyl Rożko.
Kolejnym aspektem pracy jest tworzenie modeli 3D obiektów dziedzictwa kulturowego, co w dalszej kolejności pozwala na uzyskanie wszelkich niezbędnych rysunków budynku do prac projektowych. Pierwszym tak legendarnym eksponatem była szafka z Borodzianki, jako symbol niezłomności Ukraińców. Również w Wiaziwce w obwodzie żytomierskim zeskanowano i w ten sposób wykonano model uszkodzonej drewnianej cerkwi, która następnie się zawaliła.
«Wiosną 2022 roku wykonano fotogrametryczny model 3D, a jesienią wykonano szczegółowy skan laserowy. Składając modele w całość, można było prześledzić dynamikę zniszczeń i ruch kopuły. Ale podczas gdy rozważania nad metodą i kosztem zbawienia trwały, kościół upadł, a jego szczegółowy model 3D pozostał tylko„, czytamy w raporcie HeMo.
Model 3D zeskanowanej Cerkwi Zmartwychwstania Pańskiego w obwodzie czernihowskim
Nawiasem mówiąc, ta sama digitalizacja może być przydatna przy odbudowie Lwowskiego Muzeum Korneta Ukraińskiej Powstańczej Armii Korneta Romana Szuchewycza we Lwowie. Został zniszczony przez rosyjskiego szacheda w noc sylwestrową. Jednak w 2021 roku Skeiron wykonał model 3D muNa przykład w przypadku Stanów Zjednoczonych Ameryki, Stanów Zjednoczonych Ameryki i Stanów Zjednoczonych Ameryki, Stanów Zjednoczonych Ameryki, Stanów Zjednoczonych
HeMo digitalizuje nie tylko zabytki, ale także różnego rodzaju kolekcje muzealne: obrazy, filmy, archiwalia, książki czy innego rodzaju obiekty. Teraz w pierwszych czterech muzeach uruchomiono pilotażowy projekt, w przyszłości będzie to program elektronicznej księgowości obiektów muzealnych, ponieważ do tej pory w Ukrainie był to zawodny papier.
Wasyl Rożko jest przekonany, że ważne jest nie tylko zachowanie dziedzictwa, ale także opowiadanie o nim, ponieważ dziedzictwo i pamięć są długotrwałym czynnikiem jednoczącym w czasie wojny z wrogiem. Ale wciąż jest wiele do zrobienia: „Związek Radziecki wniósł ludziom do głów mnóstwo śmieci, wszystko okaleczył, pogrzebał dziedzictwo lub je zniszczył. Musimy przywrócić znaczenie i wartość dziedzictwa, ponieważ jest to wojna o nie”.






