Podczas porannego rosyjskiego ataku w obwodzie chmielnickim słychać było co najmniej sześć eksplozji. Obecnie nie wiadomo, czy w wyniku ataku są jakieś ofiary. Służby ratownicze pracują w miejscach uderzeń i upadków gruzu.
Należy zauważyć, że naoczni świadkowie donosili o odgłosach eksplozji w regionie rankiem w poniedziałek 8 stycznia, kiedy w Ukrainie ogłoszono alarm lotniczy, ogłoszony o godzinie 06:20. Pierwszy zastępca szefa Chmielnickiej Obwodowej Administracji Wojskowej Serhij Tiurin Zauważyćże w regionie działa obrona przeciwlotnicza i wezwał ludzi do pozostania w schronach.
Później, po zgaszeniu świateł, w służbie prasowej Regionalnej Administracji Państwowej Zauważyćże w wyniku ataku w regionie słychać było co najmniej sześć eksplozji. Służby operacyjne i ratownicze pracują obecnie na miejscach strajków.
Chmielnicka Rada Miejska wyjaśniła, że eksplozje słychać było również w centrum obwodu. «Służby operacyjne i ratownicze pracują na miejscach uderzeń i spadających odłamków. Zmieniono trasy komunikacji miejskiej», – Mówi w wiadomości. Możesz zapoznać się ze zaktualizowanymi trasami komunikacji miejskiej pod linkiem.
Należy zauważyć, że tego samego ranka w Zaporożu słychać było eksplozje, w których ranne zostały dwie osoby. W Charkowie uszkodzone zostało przedsiębiorstwo i placówka oświatowa. Ranna została 53-letnia kobieta.






