25-letni snajper ze Lwowa ps. „Feniks”, który został wysadzony przez minę, dochodzi do siebie w Narodowym Centrum Rehabilitacji Niezłomny. Straciła lewą nogę. Po rekonwalescencji planuje ponownie wrócić na front.
25-letnia snajperka Anastazja Sawka ze Lwowa. Przed wojną wychowywała syna Jaremę i pracowała jako administratorka w salonie samochodowym. Gdy rozpoczęła się inwazja na pełną skalę, Anastazja natychmiast udała się do Wojsk Obrony Terytorialnej. Jednak rodzice namówili ją, by pojechała z małą Yaremą w bezpieczne miejsce, za granicę. Odprowadzili ich nawet autobusem, ale przed wyjazdem Anastazja odmówiła opuszczenia kraju. Co więcej, chwyciła za broń. Anastazja została snajperką pod pseudonimem „Feniks” w ramach 118 Brygady na kierunku zaporoskim. Przez półtora roku służby wielokrotnie musiała odwiedzić prawdziwe piekło i na własne oczy zobaczyć cenę naszej wolności, Zgłoszone w szpitalu.
Pod koniec listopada, podczas wykonywania kolejnej misji bojowej, Nastia przypadkowo nadepnęła na minę wroga i wysadziła ją w powietrze. Odłamek uszkodził lewą nogę obrońcy. Towarzysze założyli jej opaskę uciskową i zabrali do ośrodka stabilizacyjnego. Nie udało się jednak uratować nogi, obrażenia były zbyt poważne. Potem szpital za szpitalem, aż w końcu – rodowity Lwów.
„W Niezłomnym Centrum chirurdzy uformowali kikut snajpera. Podczas gojenia się rany Anastazja współpracuje z fizjoterapeutami i psychoterapeutami. Dziewczyna ma niską amputację, ma siłę woli, aby wyzdrowieć, więc eksperci dają korzystne rokowania dla przyszłej protezy snajpera.– mówią w szpitalu.
Syn Anastazji, 5-letni Yarema, jest wychowywany przez rodziców, odkąd jest w służbie. Odwiedza matkę w szpitalu, co daje jej siłę do jak najszybszego powrotu do zdrowia. „Feniks” planuje wrócić na front i bronić kraju dla przyszłości swojego syna i ojczyzny.






