Rosja zmieniła taktykę ataków rakietowych w Ukrainę. Okupanci aktywnie mieszają rodzaje pocisków podczas uderzeń i szybciej podejmują decyzje o atakach. O tym w wywiad „RBC-Ukraina” – oświadczył przedstawiciel wywiadu obronnego Wadym Skibicki.
Według niego zmiana taktyki wiąże się z ograniczonymi zapasami i niskim tempem produkcji niektórych typów pocisków.
„Po pierwsze, mówimy o naprzemiennie różnych klasach pocisków. Po drugie, Rosjanie ostrożniej dobierają teraz cele i przykładają dużą wagę do określania tras lotu pocisków manewrujących i UAV w celu pokonania naszego systemu obrony powietrznej” – powiedział Skibicki.
Według niego Rosjanie zaczęli szybciej podejmować decyzje o strajkach. Na przykład, gdy otrzymują informację o potrzebie pilnego trafienia w cel, używają celniejszych pocisków szybkobieżnych, które są trudniejsze do zestrzelenia dla naszych jednostek obrony powietrznej, jak na przykład miało to miejsce ostatnio w Czernihowie, gdzie uderzyli pociskiem manewrującym Iskander-K.
Skibitsky powiedział również, że brygady rakietowe Iskander znajdują się wzdłuż całej granicy – w regionach Rostov, Kursk, Belgorod, a także na terytoriach okupowanych, w szczególności na Krymie.
„Wróg uczy się, zaczyna stosować nowe podejścia i taktyki. I najprawdopodobniej teraz Rosjanie zmieniają metodologię wyboru celów na naszym terytorium” – podsumował.
Wcześniej okazało się, że Rosja przechowuje w magazynach co najmniej 585 pocisków zdolnych do wystrzelenia na odległość ponad 500 kilometrów.






