Rosja obsługuje irańskie drony kamikaze Shahed za pośrednictwem satelity, te UAV próbują wprowadzić w błąd ukraińską obronę powietrzną, ze względu na zagrożenie atakami dronów, alarm powietrzny może trwać długo. Oświadczył to rzecznik sił powietrznych pułkownik Jurij Ihnat na antenie kanału telewizyjnego „Espresso”.
Na przykład Ihnat wyjaśnia, że w nocy 28 maja drony leciały z południa i północy, a następnie latały partiami w różnych kierunkach, ponieważ każdy dron ma swoją własną trasę, każdy UAV ma nawigację GPS i jest sterowany przez satelitę, dzięki czemu może latać nawet w kółko i uderzać w określonym czasie.
Rosja próbuje zmylić i wprowadzić w błąd obronę powietrzną Sił Zbrojnych Ukrainy, wykorzystując teren do zniknięcia z radarów, ponieważ drony kamikaze, takie jak Shahed, są przeznaczone do pokonania systemu obrony powietrznej.
„Chciałbym mieć więcej funduszy, aby uzyskać stuprocentowy wynik. A z tym prawdopodobnie lepiej poradzi sobie samolot F-16, na który czekaliśmy” – wyjaśnił rzecznik Sił Powietrznych.
Według Ignata w nocy najskuteczniejszym środkiem przeciwko irańskim dronom są przeciwlotnicze pociski kierowane, które mają duży obszar zniszczenia w porównaniu z małą obroną powietrzną. Wykorzystywane jest również lotnictwo. Wojsko tłumaczy, że skuteczność mobilnych grup ogniowych w nocy niestety nie jest duża, choć np. tej nocy część dronów została zniszczona przez te grupy.
Przypomnijmy, że w nocy 28 maja Rosja zadała Ukrainie najbardziej zmasowany w czasie wojny atak irańskich kamikaze. Wróg zaatakował Ukrainę irańskie drony uderzeniowe Shahed-136/131 z kierunku północnego – obwód Briańsk i kierunku południowego – region Krasnodar. W sumie wystrzelono rekordową liczbę dronów kamikaze – 54.






