W nocy ze środy na poniedziałek 3 maja pięć dronów zaatakowało lotnisko wojskowe w obwodzie briańskim Federacji Rosyjskiej. Poinformowały o tym lokalne media.
Według wstępnych danych dwa drony zostały zniszczone, dwa kolejne eksplodowały na lotnisku. Inny dron „nie został wykryty”. W wyniku ataku uszkodzony został wojskowy samolot transportowy An-124. Nie ma informacji o ofiarach.
Również w Rosji rankiem 3 maja wybuchł kolejny pożar. Tym razem pożar wybuchł na lotnisku Gostilitsa w regionie Leningradu, które znajduje się 60 kilometrów od Petersburga. Rosyjskie media twierdzą, że „opony zapaliły się” w hangarze helikopterami. Teraz pożar rzekomo został ugaszony.
Przypomnijmy, że w ciągu ostatniego tygodnia w Rosji nasiliły się wybuchy w obiektach infrastrukturalnych wykorzystywanych przez rosyjską armię. Na terenie głównie przygranicznych obszarów z Ukrainą regularnie słychać oklaski, a lokalne władze zgłaszają sabotaż, obwiniając Siły Zbrojne Ukrainy za zniszczenie obiektów.
Wybuchy miały miejsce na lotniskach, składach ropy naftowej, węzłach kolejowych, fabrykach i fabrykach.






