Szewczenkowski sąd rejonowy Lwowa ogłosił wyrok dla żołnierza ze Lwowa za nieuprawnione opuszczenie posterunku służbowego. Mężczyzna został skazany na pięć lat więzienia, ale zwolniony z kary z rocznym okresem próbnym.
Zgodnie z wyrokiem sądu żołnierz ze Lwowa został mianowany na stanowisko strzelca maszynowego w jednej z jednostek wojskowych. 20 grudnia 2022 roku miał zgłosić się do jednostki wojskowej, ale tego nie zrobił i był nieobecny w służbie do 26 stycznia. Dlatego z tego powodu wszczęto przeciwko niemu sprawę o nieuprawnione opuszczenie stanowiska dyżurnego.
W sądzie wojsko przyznało się do winy. Powiedział, że w okresie październik-grudzień 2022 r. brał udział w działaniach wojennych. Po powrocie do Lwowa on i jego koledzy zostali poinformowani, że ich batalion został rozwiązany, a oni podporządkowani jednostce wojskowej i otrzymali urlop na 10 dni. Żołnierz zadzwonił do żony, która pojechała do Polski podczas inwazji na pełną skalę, aby mogła przyjechać w Ukrainę na czas jego wakacji. Kilka dni później otrzymał SMS-a z poleceniem, aby następnego ranka przybył do dyspozycji jednostki wojskowej.
Żołnierz zignorował tego SMS-a, ponieważ 10 dni jego urlopu jeszcze się nie skończyło. Mężczyzna twierdzi, że za dziesięć dni chciał wrócić do jednostki wojskowej, do której został zaciągnięty, ale nie mógł skontaktować się z dowódcą kompanii, ponieważ był za granicą na szkoleniu. Po pewnym czasie za pośrednictwem policji udało mu się skontaktować z dowódcą batalionu i wrócić do dyspozycji jednostki wojskowej.
Sprawę rozpatrywała sędzia Oleksandra Baeva, która zbadała akta sprawy i skazała wojsko na pięć lat więzienia za nieuprawnione opuszczenie dyżuru. Został jednak zwolniony z odbywania kary z rocznym okresem próbnym.






