Żółeznodorożny Sąd Rejonowy we Lwowie ogłosił wyrok sierżantowi, który uciekł z jednostki wojskowej i nie stawił się na służbę przez ponad dwa miesiące. Żołnierz został skazany na pięć lat więzienia, ale zwolniony z kary, wyznaczając trzyletni okres próbny.
Zgodnie z wyrokiem sądu pochodzący z Peremyshliany służył w jednej z jednostek wojskowych i miał stopień sierżanta. 14 listopada 2022 r. dobrowolnie opuścił jednostkę wojskową i uchylił się od służby do lutego 2023 r. 2 lutego sam wstąpił do oddziału SBI we Lwowie.
W sądzie żołnierz w pełni przyznał się do winy i powiedział, że wrócił ze strefy walk i chciał iść na urlop, ale dowódca odmówił. Sierżant powiedział, że z powodu trudnej sytuacji rodzinnej uciekł z jednostki wojskowej. Po załatwieniu swoich spraw mężczyzna wrócił do jednostki, gdzie powiedziano mu, że aby mógł ponownie służyć, musi uzyskać decyzję sądu. Żołnierz poprosił sąd, aby nie nakładał na niego kary więzienia, ponieważ zamierza iść na front ze swoimi towarzyszami.
Sprawę rozpatrywała sędzia Iryna Mruts, która uznała żołnierza za winnego nieuprawnionego opuszczenia jednostki wojskowej i wymierzyła karę pięciu lat więzienia, ale sędzia zwolnił go z odbycia kary z trzyletnim okresem próbnym. Od wyroku można się jeszcze odwołać.
Przypomnijmy, że ostatnio sądy skazują wojsko za nieuprawnione zaniechanie służby lub niestawienie się w wojskowych urzędach rejestracyjnych i werbunkowych po otrzymaniu wezwania. Na przykład niedawno mieszkaniec Lwowa został skazany za ucieczkę z jednostki wojskowej, a w Brodach sąd skazał mężczyznę, który otrzymał wezwanie i nie przyszedł do wojskowego biura rejestracji i werbunku.






